Chorwacja #5 Omiš

Witajcie!  :-)
Dzisiaj krótki wpis o miejscu, w którym spędziłam najwięcej czasu, będąc w Chorwacji. Właśnie w Omišu znajdował się nasz hotel. Wcześniej pisałam o tym, jak bardzo Trogir zachwycił mnie pięknem architektury. Z tym miastem mam przede wszystkim wspomnienia dotyczące natury. 


Jak już mówiłam to miejsce kojarzy mi się przede wszystkim z piękną przyrodą…
Wyszłyśmy na plażę, pogoda kompletnie nie dopisała, więc wrzuciłyśmy na siebie coś cieplejszego, stwierdziłyśmy, że idziemy na miasto, szukać jakiejś dobrej kawy. Przygoda zaczyna się w momencie, kiedy moje koleżanki zupełnie zmieniły plany. Znalazłyśmy się głodne i spragnione na łódce, bo wyszło na to, że jak my możemy wyjechać z Omiša bez przepłynięcia się po rzece Cetinie. Kosztowało nas to 50 kun, a facet siedzący na przeciwko mnie non stop popijał wodę. Pewnie nie robił tego specjalnie (bo skąd miał wiedzieć, że mi język wysycha), ale i tak mnie tym zdenerwował… Najbardziej rozdrażniło mnie to, że nie miałam ze sobą ani aparatu, ani telefonu. Lepiej… Tylko jedna z nas miała przy sobie komórkę. Także widziałam tyle pięknych miejsc, a zdjęć mam bardzo mało :-?

Nadal nad tym ubolewam… 
~Leseratte

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.