Powrót do kolorowanek

Minął kolejny tydzień wakacji. Pogoda nadal nie dopisuje; strasznie szkoda, bo nie można sobie zaplanować żadnych typowo letnich zajęć, na które przecież czeka się cały rok! Chociaż muszę przyznać, że wczoraj zaczęło się robić odrobinę ładniej, a dzisiaj nawet można by się poopalać, więc jest nadzieja na przyszły tydzień… Trzymajcie kciuki! 

W tym tygodniu miałam trochę zajęć, trochę byłam poza domem, trochę się pokręciłam i nie wiem, kiedy te siedem dni minęło. I tak naprawdę nie potrafię konkretnie powiedzieć, czy zrobiłam coś produktywnego. Czuję się trochę tak, jakby to było kręcenie się bez żadnego większego celu. Chociaż nie powiem… Ostatnio dostaję same dobre wiadomości :-P No i przede wszystkim trzeba zebrać siły przed październikiem.

Wpadły mi w ręce moje kolorowanki antystresowe i trochę sobie w nich pobazgrałam. Zawsze upchnę je w najciemniejszy kąt i potem o nich zapominam…

DSC02258A jak Wam minął ten tydzień?  :-D

8 Komentarze

  1. Oj, u mnie dzisiaj okropnie gorąco, duszno strasznie, człowiek nie myśli w takiej duchocie. Tzn. myśli – o tym, by lunęło i zrobiło się rześkie powietrze ;D. Kolorowanki – fajna sprawa! ;)

  2. Miałam krótką przygodę z tymi antystresowymi kolorowankami… Przyprawiły mnie o więcej stresu! Haha :P

    Skoro już wszyscy wspominają o pogodzie- za 2 tygodnie lecę do Polski, pierwszy raz od 7-u lat. Kiedy wczoraj kolega w pracy powiedział mi, że na Mazuracj jest 37 stopni, zaczęłam się zastanawiać, jak ja zareagowałabym na taki upał po tylu latach w krainie deszczu?? Do angielskiej pogody chyba nie da się przyzwyczaić nawet po 50-u, ale może ODzwyczaiłam się od polskiej? :O

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.